Muzyka amerykańska
Melissa Auf Der Maur to była basistka grupy Hole, a przez krótki okres czasu także Smashing Pumpinks. Płyta była zapowiadana od dawna (nawet 2-3 lata), ale Melissa nie śpieszyła się z jej nagrywaniem, zapraszając do studia przeróżnych, znanych (może nie aż tak Europie) muzyków. Sama Melissa już dawno określiła ten album jako heavy and beautiful. Rzeczywiście tak jest, ale jednak ani aż tak heavy, ani beatiful. Słychać tu wiele elementów typowych dla Hole (i to z bardzo różnych okresów, a pamiętajmy, że Melissa nie zawsze była basistką Hole), troszkę Smashing Pumpiks a także nieco grunge'owych klimatów. Jednak płyta jest skażona dzisiejszymi czasami, ale skażona (sam się sobie dziwię) w dobrym znaczeniu tego słowa. Tu i tam wplecione są instrumenty nie "żywe", ale dosyć umiejętnie pod względem produkcji muzycznej. Melissę pewnie niejeden słuchacz Hole podziwiał za jej chórki. Główny wokal na płycie solowej należy oczywiście do niej, a chórki są w sam raz, takie, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni słuchając Hole (czyli: dosyć interesujące?). Melissa w różnych momentach płyty próbuje różnych brzmień swojego glosu, różnych stylów śpiewania, co może sprawiać wrażenie, że jeszcze do końca nie jest przekonana, jak śpiewać. To tylko przypuszczenie, bardzo możliwe, że to zabieg celowy. Cóż, ciekawie wyszło, że Melissa wydaje swoją płytę mniej więcej w tym samym okresie, co Courtney Love. Dokładnie nie znam jeszcze tej drugiej, ale nie zdziwiłbym się, gdyby porównanie wyszło na korzyść Melissie, o ile w ogóle jest sens je porównywać. Bardzo mi się narzuca porównanie z płytą Celebrity Skin (1998) grupy Hole, która najwyraźniej była skażona Corganem, co jej nie wyszło na dobre. Na płycie Melissy spotykamy podobne podejście w produkcji muzycznej, jednak płyta Melissy wypada o niebo lepiej od Celebrity Skin. Melissa Auf Der Maur, ta wszechstronna oryginalna postać, ma wiele pomysłów i bardzo ciekawie jej wychodzi ich realizacja. Och, mógłbym się zagłębiać się w poszczególne kompozycje, ale obawiam się, że mimo wszystko to nie miejsce.